Dlaczego w handlu (i nie tylko) to się nigdy nie opłaca 🌉
Każdy z Was, kto prowadzi swój sklep – nieważne jaki, choć tu głównie mówimy o spożywce – ma już za sobą kilka albo kilkanaście lat doświadczeń.
W tym czasie wydarzyło się na pewno dużo dobrego, ale były też gorsze momenty.
Zdarzało się, że ktoś potraktował Cię źle albo Cię wykorzystał.
Ale bądźmy uczciwi – pewnie też były sytuacje, w których to Ty nie byłeś/byłaś zbyt fair wobec kogoś innego.
I właśnie o tym będzie ten tekst.
„To, jak traktujesz ludzi po drodze, wprost wpływa na to, jakie masz dziś możliwości w biznesie.”
Z wiekiem dojrzewamy… też w relacjach biznesowych 🧠
Dlaczego w ogóle o tym piszę?
Bo z wiekiem człowiek dojrzewa przede wszystkim emocjonalnie i jest:
-
bardziej wyrozumiały,
-
częściej wykazuje się empatią,
-
patrzy na problemy z większym dystansem.
Sprawy, które jeszcze kilka lat temu by nas przygniotły, dziś są często tylko kałużą, przez którą trzeba:
-
przeskoczyć,
-
albo zrobić po prostu większy krok.
Tak samo jest z relacjami w handlu.
W ciągu całego życia zawodowego masz do czynienia z niewiarygodną liczbą ludzi.
Każdy z nich to:
-
inny charakter,
-
inna osobowość,
-
inna historia.
„Nie mieli fajnej oferty, to ich skreśliłem” – znamy to? 🙃
Na pewno masz na liście osoby czy firmy, które kiedyś:
-
potraktowałeś/łaś niezbyt fair,
-
„odstrzeliłeś/łaś” po pierwszym spotkaniu,
-
skreśliłeś/łaś, bo:
-
nie mieli fajnej oferty,
-
nie uśmiechnęli się na starcie,
-
wydawało Ci się, że chcą Cię oszukać.
-
„Najczęściej oceniamy firmę po jednym człowieku, który akurat stanął przed nami.”
Sam miałem taką sytuację.
Na pierwszym spotkaniu z nową osobą z firmy, z którą już współpracowałem, zachowałem się średnio sympatycznie.
Kultura była zachowana, ale jasno dałem do zrozumienia:
„Nie widzę naszej dalszej współpracy.”
Dlaczego?
Bo miałem złe doświadczenia – ale nie z tym nowym człowiekiem, tylko z jego poprzednikiem.
I co się okazało po kilku miesiącach?
-
Wyniki naszej współpracy podwoiły się.
-
Ja kompletnie zmieniłem odbiór tej firmy w swojej głowie.
-
Wyszło na jaw, że większość wcześniejszych problemów wynikała z braku profesjonalizmu poprzednika.
„Kilka razy w życiu przekonałem się, że nie firma była problemem, tylko człowiek ‘po drodze’.”
I miałem jeszcze kilka bardzo podobnych przypadków.
To działa też w drugą stronę – kiedy to Ciebie ktoś skreśla z automatu 👎
Oczywiście działa to także w drugą stronę.
Często inni podchodzą do nas z góry, myśląc tylko:
-
„tu i teraz”,
-
„co dziś z tego będę miał”.
Jeśli w danym momencie nie masz dla nich:
-
idealnej oferty,
-
super ceny,
-
natychmiastowej korzyści,
to potrafią zachować się mówiąc delikatnie – jak dzbany.
I tu dochodzimy do sedna.
Kontakty z dostawcami – jeden z kluczowych elementów Twojego sukcesu 🤝
Piszę o tym wszystkim, bo jednym z kluczowych aspektów Twojego sukcesu jest to, jakie masz relacje ze swoimi dostawcami.
Możesz się teraz obrazić na świat i zachować jak dziecko z gilem pod nosem, udając:
„Ja sobie poradzę bez dostawców, nie są mi potrzebni.”
Tyle że…
To się po prostu nie wydarzy.
Jeśli nie potrafisz współpracować z ludźmi, to:
-
nie dowiesz się o promocjach,
-
przepadną Ci super okazje,
-
ominą Cię przeceny, wyprzedaże, wycofki i nowości,
-
a wielu rzeczy nawet nie zobaczysz w ofercie.
I nie jest tak, że jak już masz „swoich dostawców”, to nikt inny nie może mieć lepszej oferty – nawet jednorazowo.
Handlowcy też wybierają – najpierw idą do tych, z którymi dobrze im się pracuje 📝
Znam naprawdę sporo handlowców.
Wiem dokładnie, do kogo w pierwszej kolejności idą z:
-
promocjami,
-
końcówkami serii,
-
towarem w super cenie,
-
ciekawymi nowościami.
Najpierw:
Zawsze wybiorą ludzi, z którymi mają szczere, dobre relacje.
Dopiero później:
-
wchodzą do „mniej fajnych”,
-
i to tylko w dwóch przypadkach:
-
jeśli dany produkt jeszcze nie został wyprzedany,
-
albo jeśli szef kazał „odhaczyć wszystkich”.
-
I tu warto zadać sobie bardzo niewygodne pytanie:
Na jakiej liście jesteś Ty?
Na tej „pierwszej”, czy na tej „odhaczanej na końcu, jak zostanie towar”?
Ile okazji przeszło Ci koło nosa? I ile pieniędzy poszło do kogoś innego? 💰
Ciekawe, ile Tobie okazji przeszło koło nosa.
Ciekawe, o ilu promocjach nawet nie usłyszałaś/usłyszałeś.
Jeśli jesteś z Akademią Nowoczesnego Sklepu od początku, to wiesz, że promujemy zasadę:
„Z małych kroczków budujemy coś dużego.”
Z okazjami jest dokładnie tak samo.
Jedna promocja nie uratuje Twojego budżetu.
Ale jeśli zsumujesz wszystko, co:
-
ominęło Twój sklep przez lata,
-
trafiło do „tych lubianych klientów”,
to nagle może się okazać, że mówimy o naprawdę dużych pieniądzach, którymi cieszy się ktoś inny.
Przeszłość już była. Ale jej konsekwencje widzisz dzisiaj ⏳
Całym tym tekstem chcę, żebyś zrozumiał/zrozumiała jedną bardzo ważną rzecz:
To, jak kiedyś zachowywałeś/zachowywałaś się wobec innych, ma realne przełożenie na to, jakie masz dziś kontakty handlowe.
-
Ludzie się zmieniają.
-
Firmy się zmieniają.
-
Ty też się zmieniłeś/zmieniłaś w swojej głowie.
Ale…
Opinia krąży. Nawet jeśli jest już nieaktualna – nadal „robi robotę” w tle.
Tego, co się wydarzyło, nie cofniesz.
Ale masz wpływ na to, jak potoczą się Twoje przyszłe relacje z partnerami biznesowymi.
Mosty w handlu łączą nie tylko Ciebie z dostawcą, ale też… z klientem 👥
To wszystko ma bezpośrednie przełożenie na:
-
ilość klientów w Twoim sklepie,
-
atrakcyjność Twojej oferty,
-
możliwości, jakie możesz im pokazać „na ladzie”.
W kilku artykułach pisałem już, jak ważny jest każdy jeden klient.
Tu dodajemy kolejny element układanki:
Twoje relacje z dostawcami to też element walki o klienta.
Na końcu wszystko sprowadza się do bardzo prostego pytania:
-
Ile pieniędzy zostaje na Twoim koncie?
-
Czy masz z czego opłacić:
-
koszty,
-
zobowiązania,
-
życie prywatne na w miarę normalnym poziomie – i społecznym, i psychicznym?
-
Dlatego… NIE PAL MOSTÓW 🌉❌
„Dlatego nie pal mostów. W handlu to się nigdy nie opłaca.”
Nie chodzi o to, żeby:
-
zgadzać się na wszystko,
-
być „na każde skinienie”,
-
dawać się wykorzystywać.
Chodzi o to, żeby:
-
umieć rozmawiać,
-
umieć prostować sytuacje,
-
zostawiać po sobie dobre wrażenie, nawet jeśli drogi się rozchodzą.
Bo nigdy nie wiesz, kiedy przyda Ci się most, który dziś tak lekko chciałbyś podpalić.





