Akademia Nowoczesnego Sklepu

Uwaga! Tylko teraz! Zarejestruj się aby otrzymać darmowego ebooka!

Tylko teraz! Zarejestruj się  Aby otrzymać  Darmowego ebooka!

Wzorcowa współpraca w handlu – dlaczego obie strony muszą na niej zarabiać

wzorowa wspolpraca - akademia nowoczesnego sklepu

Czyli taka, na której obie strony naprawdę zarabiają 🤝

Na chwilę przenieśmy się do świata idealnego.
Takiego, w którym obie strony współpracujące ze sobą na zasadzie partnerów biznesowych wiedzą, że każda z nich musi na takiej współpracy zarobić.

W takim świecie Twój dostawca, sprzedając Ci towar, zarabia na tej transakcji, ale jednocześnie wie, że nie może dyktować zbyt wysokich cen zakupu dla Ciebie. Przecież dany asortyment kupujesz tylko i wyłącznie po to, aby sprzedać go dalej, a Twoje ceny sprzedaży muszą być takie, żeby Twój klient również chciał kupić ten towar od Ciebie, a Ty mógłbyś jeszcze na nim zarobić.

To raczej dość proste i pewnie większość z Was się ze mną zgodzi.
Chociaż nie łudzę się i wiem, że nie wszyscy — ale to już temat na inną rozmowę.

Teraz wróćmy do rzeczywistości.

Rzeczywistość niestety wygląda zupełnie inaczej 📉

Fakty są takie, że to wcale tak nie wygląda.
Niestety.

Nie chodzi mi tu nawet o konkurencję, która z reguły walczy ceną i schodzi z opłacalności transakcji, co rzadko prowadzi do czegoś dobrego. Mam na myśli samych kupujących.

Handel stał się:

  • bezwzględny,
  • okrutny,
  • i obleśnie wymagający.

Coraz rzadziej można spotkać podejście typu:

„Zaróbmy oboje.”

W większości przypadków sprzedający stawiany jest pod ścianą i albo:

  • opuści cenę do absolutnego minimum,
  • albo odejdzie bez zamówienia,
  • albo sprzeda mniej niż wymaga minimum logistyczne,
  • ewentualnie zrobi zamówienie na zbyt niskiej marży.

I właśnie tutaj zaczyna się problem.

Inna branża, ale mechanizm dokładnie ten sam 🚗

Mam bardzo dobrego kolegę, który sprzedaje samochody.
Inna branża, ale schemat bardzo podobny: walka na oferty, jeden przebija drugiego, wyceny schodzą na granicę opłacalności.

Przychodzi Pan Rysiu hydraulik i chce kupić auto.
Dostaje propozycję, ale chce:

  • dodatkowego rabatu,
  • opony gratis,
  • przedłużoną gwarancję w cenie.

Jasne — ma do tego prawo.
Może sobie przebierać w ofertach, bo w końcu taki jest wolny rynek.

Ale odwróćmy teraz sytuację.

A teraz wyobraź sobie, że to Ty dzwonisz po hydraulika 🔧

Wyobraź sobie, że teraz to my wzywamy Pana Ryśka hydraulika do nas na „robotę”.
Pan Rysiek wycenia swój zakres prac, przedstawia wycenę, a my mówimy:

„Panie Ryśku, ale ja poproszę dodatkowy rabat od wyceny, umywalkę w gratisie i bon do wesołego miasteczka.”

Pan Rysiek drapie się po łysinie, szybko liczy w głowie opłacalność i wychodzi mu, że jeśli da to wszystko klientowi, to po prostu dołoży do interesu.
Więc rezygnuje z roboty.

Brzmi absurdalnie?
Oczywiście, że tak.

A jednak dokładnie tak to niestety wygląda w wielu przypadkach w handlu.

Koszty rosną, a ceny nie biorą się z widzimisię 💸

Koszty utrzymania działalności są coraz wyższe.
I właśnie dlatego ceny towarów oraz usług będą rosły.

Wyceny asortymentów czy usług nie zawsze są przesadnie wysokie z powodu widzimisię dostawcy albo usługodawcy. Bardzo często wynikają po prostu z tego, że nie ma już możliwości utrzymania niższej ceny.

To jest coś, co warto sobie w końcu powiedzieć wprost:

„Nie każda wyższa cena jest pazernością. Często jest zwyczajnie próbą utrzymania opłacalności.”

A bez opłacalności nie ma mowy o żadnej długofalowej współpracy.

Wzorcowa współpraca nie polega na wyciskaniu drugiej strony 🤝

Dlatego apeluję o rozsądek i zrozumienie przy negocjacjach.
Bo aby współpraca była naprawdę owocna, obie strony muszą mieć z niej korzyść.

To niby takie proste, a jednak tak rzadko spotykane.

Wzorcowa współpraca to nie jest układ, w którym jedna strona:

  • maksymalnie wyciska drugą,
  • schodzi ją z ceny „do kości”,
  • oczekuje gratisów, bonusów i dokładek,
  • a potem jeszcze chce obsługi na najwyższym poziomie.

Wzorcowa współpraca to taka, w której obie strony rozumieją, że:

żeby współpraca trwała, musi się opłacać każdemu.

I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwe partnerstwo.

Podsumowanie – zaróbmy oboje, bo inaczej to nie ma sensu 📌

W handlu bardzo łatwo wpaść w pułapkę ciągłego ciśnienia na niższą cenę.
Jeszcze taniej.
Jeszcze trochę.
Jeszcze jeden gratis.
Jeszcze coś „dorzucone przy okazji”.

Tylko że w pewnym momencie druga strona przestaje mieć z czego oddychać.
A jeśli nie ma z czego oddychać, to:

  • nie będzie jakościowej obsługi,
  • nie będzie dobrego towaru,
  • nie będzie elastyczności,
  • nie będzie zdrowej współpracy.

Dlatego warto wrócić do czegoś, co wydaje się oczywiste, a w praktyce coraz częściej jest zapominane:

Współpraca ma być dobra wtedy, kiedy obie strony mogą na niej uczciwie zarobić.

Bo tylko taka współpraca ma sens.
I tylko taka ma szansę być naprawdę wzorcowa.

Zarejestruj się
Subskrybuj